8/11/2019

8/11/2019

Znudzony, ale światowy. Kim był "mondain"

5
Znudzony, ale światowy. Kim był "mondain"
"Światowiec" (mondain) albo też "człowiek światowy" (un homme mondain), to jedno ze słów-kluczy niezbędnych do zrozumienia obyczajów XVIII-wiecznych wyższych sfer. Pomimo że niezwykle często pojawia się ono na kartach ówczesnej literatury, mam wrażenie, że w Polsce ciągle używa się go zbyt rzadko, zwłaszcza w publikacjach poświęconych XVIII-wiecznej modzie. Często opisuje się ówczesnych ludzi i ich ubiory przez pryzmat stanu społecznego i pisze np. o arystokratach i mieszczanach, zapominając, że także i sami arystokraci nie byli przecież grupą jednorodną. Kiedy bowiem spojrzy się na nich przez pryzmat pozycji zajmowanej w towarzystwie i wyznawanych poglądów na życie, okaże się, że podział ten był dużo bardziej skomplikowany co, jak łatwo można się domyślić, wpływało również na poziom skomplikowania ówcześnie noszonych ubiorów. Światowcy byli tymi, którzy stali na szczycie ówczesnej hierarchii towarzyskiej i to właśnie oni nadawali ton zarówno obyczajom, jak i modzie. 


Sigismond Freudeberg La marchande des rubans, lata 70-te XVIII wieku, Musée Cognacq-Jay

8/04/2019

8/04/2019

Nie jest łatwo być markizą de Merteuil. Kilka refleksji po obejrzeniu "Madame J"

2
Nie jest łatwo być markizą de Merteuil. Kilka refleksji po obejrzeniu "Madame J"
"Madame J", francuski film kostiumowy z 2018 roku z Cécile de France w roli głównej (dostępny na platformie Netflix), nie jest bez wątpienia dziełem wybitnym. Prawdopodobnie dla wielu osób nie będzie nawet filmem specjalnie udanym (i w zasadzie nie ma co się temu dziwić: nie wiem, co jest między głównym bohaterami, ale na pewno nie jest to chemia). Dla osób zainteresowanych kulturą francuską w XVIII wieku z pewnością okaże się on jednak na swój sposób intrygujący i godny uwagi, przede wszystkim dlatego, że punktem wyjścia do ukazanej historii była opowieść zawarta na kartach "Kubusia fatalisty i jego pana", powiastki filozoficznej Denisa Diderota powstałej w latach 1765-1780 i opublikowanej 1796 roku. To właśnie w niej gospodyni oberży, w której zatrzymali się główni bohaterowie, raczy swoich gości nie tylko świetnym winem, ale także opowieścią o strasznej zemście madame de la Pommeraye nad kochankiem, który ośmielił się ją porzucić. 


Źródło

7/21/2019

7/21/2019

XVIII-wieczna Florencja

2
XVIII-wieczna Florencja
Nie oszukujmy się - do Florencji nie jeździ się po to, żeby podziwiać zabytki z XVIII wieku. Będąca kolebką renesansu, Florencja oferuje przede wszystkim dzieła sztuki XIV i XV wieku - już na Piazza San Giovanni podziwiać można drugie drzwi baptysterium autorstwa Lorenza Ghibertiego, te, od których "wszystko" się zaczęło, oraz trzecie, które sam Michał Anioł nazwać miał "Drzwiami Raju". Przemierzając Galerię Uffizi doświadczyć można z kolei przejścia od gotyku do renesansu, by następnie przyjrzeć się, jak renesans stopniowo przekształcał się i przechodził w manieryzm. "Zwiastowanie" Simone'a Martiniego, "Narodziny Wenus" Botticellego czy "Madonna  długą szyją" Parmigianina to tylko niektóre z dzieł, którymi można cieszyć tam swoje oczy. Ale przecież historia Florencji nie zakończyła się w XVI wieku, dlatego też wszyscy, którzy będą poszukiwać w niej śladów oświecenia, z pewnością nie będą zawiedzeni - zwłaszcza, jeśli skierują swe kroki do wspaniałego Palazzo Pitti. 


7/16/2019

7/16/2019

XVIII-wieczna Wenecja

0
XVIII-wieczna Wenecja
Są takie miejsca, które wydają się trwale związane z jedną epoką, tak, że myśląc o nich, trudno nie myśleć o nich w tym jednym konkretnym czasie.Tak jest bez wątpienia z Florencją, która budzi skojarzenie przede wszystkim z renesansem i czasami Medyceuszy. Tak też jest bez wątpienia z Wenecją, która jak mało które inne europejskie miasto wydaje się przenosić nas prosto do XVIII wieku. To właśnie wtedy Najjaśniejsza Republika Wenecka przeżywała ostatnie lata swojej świetności i wielkości, których kres przypadł na rok 1797, kiedy to zdobyta została przez Napoleona. 


7/06/2017

7/06/2017

Czy da się opisać historię mody?

13
Czy da się opisać historię mody?
Przyznam szczerze, że do mało jakich książek mam mniej zaufania niż do wszelkiego rodzaju "historii mody" i "historii ubiorów". Bo czy rzeczywiście o ogólnej historii ubiorów można powiedzieć więcej niż to, co już zostało powiedziane? I czy w ogóle da się w wyczerpujący i pozbawiony rażących uogólnień i sposób opisać "całą" modę? I czy w natłoku ogólnych publikacji nie lepiej skupić się dziś raczej na dokładnym opisie jednego okresu? Postanowiłam sprawdzić to na przykładzie "Historii mody" pod red. Marnie Fogg (Arkady 2016), która kusi przedmową jednej z najważniejszych współczesnych badaczek mody, Valerie Steele. 



Copyright © Modna historia , Blogger